Artykuł opowiada zarówno o sposobach suplementacji konopi indyjskiej z THC w formie nieszkodzącej płucom, oraz 100% legalnych olejkach CBD, które podbijają obecnie polski rynek suplementów diety.

Autor testował konopie indyjskie w kraju, w którym są ONE legalne. For real 🤨

Byłem właśnie w trakcie wyciskania wolnego ciężaru na ławce skośnej, kiedy poczułem, że kanapka z masłem konopnym, która początkowo nie przynosiła efektów, nagle po 45 minutach od spożycia wywołała euforię. Spojrzałem na mojego gym buddy i obaj momentalnie — w niewerbalnym porozumieniu — wybuchnęliśmy gromkim śmiechem. Weszło! I to z jaką piękną synchronicznością!

Tym samym ucieszyło mnie niezmiernie, że odkładany miesiącami test wpływu marihuany na jakość treningu dojdzie jednak do skutku.

„I’ll be back” – Konopie

Historie o zawodnikach kulturystyki wypalających jointy przed, w trakcie i po ćwiczeniach sięgają złotej ery tej dyscypliny lat 70-tych. Nad legendarną Venice Muscle Beach w kalifornijskiej Santa Monica, unosiły się ponoć notorycznie opary konopnego dymu. Słynne ujęcia Arnolda delektującego się skrętem znane są chyba wszystkim miłośnikom sportów sylwetkowych i pochodzą właśnie z tamtego okresu.

Nieznośna lekkośc bytu
Nieznośna lekkość bytu. Kadr z kultowego „Pumping Iron”.

Nie jest żadną tajemnicą, że zawarty w konopi indyjskiej cannabidiol (CBD) i tetrahydrocannabinol (THC) są jednymi z najskuteczniejszych naturalnych substancji przeciwbólowych. Szczególnie pomocne w łagodzeniu chronicznych form bólu związanych z uszkodzeniem nerwów, stanowią doskonałe remedium na bóle stawów i mięśni. 

OGLĄDAJ: O tym kto i dlaczego zabronił kilku miliardom dorosłych ludzi na całej planecie (sic!) korzystania z konopi ENG

Dziś wygląda na to, że ludzkość ponownie sięga po to co natura powiązała  z organizmem człowieka w precyzyjnej, biochemicznej fuzji. Być może wchodzimy również w zupełnie nową erę naturalnej suplementacji w sporcie, której prekursorem jest obecnie amerykański rynek konopny.

Zioło na siłownię: większa intensywność treningu i motywacja

Nie tak dawno szef UFC — federacji walk mieszanych, powiedział na konferencji prasowej, że 84% zawodników UFC regularnie zażywa marihuanę w trakcie treningów (źródło nie podaje metodologii dla tego szacunku).

Zwycięzca 9 najważniejszych triatlonów, 39 latek Clifford Drusinsky, cztery do sześciu razy w tygodniu budzi się o 3 nad ranem i trenuje. Zanim jednak wyjdzie z domu, zjada przedtreningówkę, którą jest konopny batonik energetyczny o zawartości 20 miligramów THC.

Baton energetyczny z konopią

Działanie odczuwa po 30 minutach, kiedy jest już dobrze rozgrzany w trakcie rutyny, na którą składają się godzina basenu, 3 godziny roweru i 20 km biegu. Clifford część swoich sukcesów przypisuje THC, chwaląc zupełnie nową jakość treningów i siłę motywacji.

Mały research na forach sportowych również nie pozostawia wątpliwości — Clifford nie jest przypadkiem jednostkowym w świecie zawodowego sportu. I to pomimo tego, że WADA (światowa agencja antydopingowa) wpisała marihuanę na listę niedozwolonych środków dopingujących. Micheal Phelps, Ross Rebagliati, Conor McGregor. Lista jest długa.

Dodatkowo, wśród sportowców rekreacyjnych również rośnie rzesza tych, dla których marihuana jest jednym z kluczowych suplementów treningowych.

Marihuana a trening: czy THC i CBD wspomagają wydajność treningową na poziomie molekularnym?

Ze względu na wieloletnią kryminalizację konopi, istnieje jedynie kilka badań klinicznych na ludziach, opartych na podwójnej ślepej próbie. Wiele właściwości  przypisywanych konopiom w sporcie, jest ekstrapolacją badań prowadzonych na gryzoniach. Ale myszy to nie ludzie — układ endokanabinoidowy człowieka zasadniczo różni się od mysiego.

Dotychczasowe opinie dotyczące używania marihuany w sporcie zamykały się w obrębie jej negatywnych właściwości: dłuższego czasu reakcji (duh!), zmniejszonej koordynacji ręka-oko, rozproszonej uwagi.

Badanie z podwójną ślepą próbą opublikowane w latach 70-ych w The American Journal of Psychiatry, które miało na celu określenie czasu reakcji 10 zawodowych pilotów, wykazało, że marihuana negatywnie wpływa na psychomotorykę organizmu. Dawką użytą w badaniach było 0,09 mg THC/kg – około 8 mg THC na uczestnika.

Włoski na liściach konopi Źródło: Mic/A Microscopic View
Włoski na liściach konopi. Źródło: Mic/A Microscopic View

Testy prowadzono w symulatorze lotów dowiodły, że wydajność pilotów pozostaje  zaburzona do 6 godzin od zażycia marihuany. Wyniki tego badania są dalekie od zaskakujących dla każdego, kto choć raz zapalił jointa.

Wspomniane zaburzenia kognitywne tłumaczy kolejne badanie, w którym prowadzono skany mózgu metoda PET (Positron Emission Tomography) w celu odpowiedzi na pytanie co się dzieje w głowie po zażyciu THC. Okazało się, że pod wpływem związków zawartych w maryśce, mózg reaguje redystrybucją przepływu krwi pomiędzy poszczególnymi obszarami.

Po zapaleniu jointa, zachodzi znaczna redukcja przepływu krwi do płatu skroniowego — obszaru odpowiedzialnego za skupienie uwagi. Koreluje to z zaburzoną wydajnością badanych. Co ciekawe, jednocześnie wzrasta przepływ krwi do innych regionów mózgu — takich jak płat czołowy oraz  móżdżek — odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji, percepcję sensoryczną, zachowania seksualne oraz emocje.

Dlaczego nie ma konsensusu?

Wygląda więc na to, że palenie konopi przed kompleksową aktywnością sportową, wymagającej złożonej motoryki oraz zawodami sportowymi, które wymagają bardzo szybkiego podejmowania decyzji i refleksu nie jest najlepsza decyzją. To samo może tyczyć się treningu siłowego z nowymi ćwiczeniami i dużym obciążeniem.

Problem w tym, że wiele badań potwierdzających powyższe tezy, stosowało zupełnie nierealistyczne dawki THC na ochotnikach (np. 100 mg THC) i opierało się na badaniu reakcji w trakcie wykonywania bardzo kompleksowych zadań

Podobne do opisanego badanie, które jednak skupiało się na udziale badanych w zadaniach o bardzo zróżnicowanym stopniu trudności, wykazało że uczestnicy pod wpływem marihuany, nie mieli większych problemów w wykonywaniu prostych zadań.

Zawodnik wytrzymałościowy, jak wspomniany wcześniej triatlonista Clifford Drusinsky, może czerpać korzyści z przeciwbólowych i rozszerzających oskrzela właściwości marihuany. Podobnie zawodnik MMA, używający rozsądnych dawek konopi, który może doświadczyć kombinacji zwiększonej kreatywności, skupienia i uśmierzania bólu.

Natomiast dyscypliny wymagające skomplikowanych ruchów oraz pracy zespołowej, takie jak CrossFit, Tough Madder czy coraz popularniejsze w Polsce rugby, to w połączeniu z suplementacją THC, potencjalny przepis na katastrofę .

[O tym czym są rozsądne dawki THC i jak je wyliczyć, piszę w dalszej części artykułu]

Jak marihuana wpływa na wzrost mięśni?

Według mnie trening siłowy, w przypadku gdy zawodnik dobrze opanował technikę, zakresy i ćwiczenia z wolnym ciężarem, mieści się w definicji prostego zadania. I mimo negatywnego konsensusu odnoście konopi płynącego z większości blogów sportowych, odpowiedź na pytanie o wpływ marihuany na budowanie masy mięśniowej pozostaje niejasna.

Marihuana a trening na siłowni

Jedno z najczęściej przytaczanych badań na ludziach, pokazuje, że przyjmowanie dużych dawek THC przez długi czas, zmniejsza wydzielanie hormonu wzrostu. Warto jednak zaznaczyć, że małej grupie ochotników (n=6) przez 2 tygodnie podawano kosmiczną dawkę 210 mg THC na dobę (ekwiwalent 21 brownies, lub 4 g szczepu z 5% zawartością THCA). Taka dawka jednorazowo odpala cię z kosmodromu wprost na orbitę.

Co więcej, długotrwałe ekspozycja szczurów na THC zmniejsza wrażliwość receptora CB1, w sposób podobny do częstych wahań cukru prowadzących do isnulinooporności. Niektórzy twierdzą, że THC może negatywnie wpływać na mięśnie, zaburzając szlak sygnałowy mTOR — bardzo ważny element syntezy białek. Ponieważ badanie nie było zreplikowane na ludziach, ekstrapolacja wniosków na homo sapiens to czysta spekulacja.

Przy tej okazji należałoby wspomnieć o obserwacjach dotyczących CBD — składnika konopi nie wykazującego właściwości psychoaktywnych. Istnieją przesłanki ku temu by sądzić, że CBD niweluje potencjalnie szkodliwy wpływ THC na budowanie mięśni.

Dlatego szczepy słabsze, bogate zarówno w CBD jak i THC mogą być lepszym wyborem. Wszystko to pozostaje jednak domniemaniem bo do konkluzji potrzeba większej ilości badań na sportowcach budujących masę mięśniowa.

EKSPERYMENT n=1: 12 subiektywnych spostrzeżeń z sesji treningowych THC

Wracając do wspomnianej na wstępie domowej roboty kanapki z masłem konopnym, jedne z najlepszych treningów jakie miałem w życiu były efektem waporyzacji/edibles. Wnioski które nasunęły mi się w trakcie treningów pod wpływem THC/CBD są następujące:

trening a marihuana

Powyższa lista wyczerpująco objaśnia moje zainteresowanie eksperymentowaniem z konopią w trakcie treningów siłowych. Ważne jednak abyś pamiętał, że konopie dają różne efekty w zależności od szczepu, dawki, płci, sposobu zażycia (palenie vs waporyzacja vs masło, ciasteczka) oraz tego czy stosujesz je doraźnie czy notorycznie często. I najważniejsze — nie rób niczego wbrew prawu kraju w, którym mieszkasz.

Ale, ale! Czy marihuana nie jest fitoestrogenem?

Lament blogerów fitness zdaje się nie mieć końca. Marihuana zabija testosteron! Marihuana zaburza czynność osi podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowej! Marihuana zamienia mężczyzn w zielonowłose feministki!

Sprawdźmy. W badaniu na szczurach, marihuana wykazała działanie supresyjne na funkcjonowanie układu przysadka-podwzgórze, jednak badanie na ludziach wykazało zróżnicowanie oddziaływanie na ten układ.

Narracja większości negatywnie nastawionych do konopi portali zdrowotnych osadzona jest wokół twierdzenia, że zaburzenie układu przysadka-podwzgórze zmniejsza produkcję testosteronu u mężczyzn. Jednak zdecydowana większość testosteronu, produkowana jest przez komórki Leydiga w jądrach — tylko ok. 5% tej produkcji jest pod kontrolą wspomnianego układu. Wynika z tego, że jego potencjalna supresja, nie powinna wykazać znaczącej zmiany w produkcji testosteronu.

Co prawda meta analiza z 1983 roku dowodzi, że poziom testosteronu spada od razu po zażyciu marihuany, jednak wraca do regularnych wartości 24h później. Znowu jednak mamy do czynienia z rożną ilością dawek oraz stosowaniem zarówno marihuany w postaci suszu jak i dożylnego dostarczania wyizolowanego THCA (pozbawionego CBD).

Największe do tej pory badanie na ludziach, nie tylko wykazało brak znaczących, długofalowych zmian hormonalnych pośród częstych użytkowników marihuany, ale sugeruje niską wiarygodność poprzednich badań m.in. ze względu na zbyt małe grupy badanych.

Jak zdrowo suplementować konopie? Waporyzuj!  

Oczywiście palenie jointów nie jest najwłaściwszą formą suplementacji. Wraz z dymem powstałym w wyniku spalania wprowadzasz do organizmu sporą ilość substancji toksycznych. Badanie przeprowadzone przez American Chemical Society wykazało, że

 👨🏼‍🔬 dym z marychy zawiera 20 razy więcej amoniaku oraz 3 do 5 razy więcej cyjanowodoru i tlenku azotu niż dym tytoniowy

Dla świadomych entuzjastów zdrowia to rozwiązanie odpada na starcie. Zdecydowanie lepszym sposobem jest waporyzacja, czyli odparowanie. Ciekawym urządzeniem jest PAX, który w oparciu o zjawisko indukcji podgrzewa susz (lub susz + olej w wersji „3” urządzenia) do temperatury 235°C i w niecałą minutę jest gotowy do użytku.

PAX waporyzator

To taki iPhone pośród waporyzatorów, co odzwierciedla również jego cena.  Ze względu na brak charakterystycznego aromatu konopi w trakcie użytkowania, PAX to bardzo dobre rozwiązanie jeśli jesteś w biegu i chciałbyś odparować susz w drodze na trening. Oczywiście mowa tutaj o pojedynczej inhalacji, a nie o ścinającej z nóg sesji Zen.

W rezultacie odparowania substancji aktywnych do organizmu wprowadzasz jedynie parę wodna oraz pro-zdrowotne kanabinoidy. Najwyższa ich koncentracja we krwi pojawia się 3-8 minut po inhalacji, lub 60-90 minut po zjedzeniu zawierających THC łakoci.

Jak dozowac konopie ?

Tak się fajnie składa, że żyjemy w czasach kolektywnego przebudzenia, którego jednym z przejawów jest odkłamywanie i demitologizacja konopi oraz ich wpływu na ludzki organizm.

Do świadomości tzw. głównego nurtu przenika prawda o tym, że przez całe dekady zabraniano ludzkości korzystać z dobrodziejstw tej — być może najbogatszej w prozdrowotne właściwości — rośliny na ziemi. Kiedy tylko nadarzy się okazja przetestowania konopnych suplementów za oceanem, z pewnością zrobię o tym reportaż.

Ten artykuł jest moją cegiełką w procesie kształtowania trajektorii społecznej ewolucji. Jeśli wierzyć efektowi setnej małpy, to masa krytyczna potrzebna do wprowadzenia powszechnej zmiany została osiągnięta. Być może w perspektywie 2-3 lat normalność zawita także na nasze poletko i będziesz mógł w pełnej swobodzie wyjść na działkę, naciąć świeżej konopi i przygotować potencjalnie najzdrowszego na świecie zielonego szejka (ponad 700 związków chemicznych). Czego sobie i wszystkim biohakerom z nad Wisły życzę z całego płuca 😉

Źródła:

Cannabis and sport [NCBI]

What are the best cannabis strains for chronic pain? [MedicalNewsToday]

What’s the Best Method of Using Medical Marijuana? [inhaleMD]snoop dog

Marijuana Smoke Contains Higher Levels Of Certain Toxins Than Tobacco Smoke [ScienceDaily]

Cannabis smoke condensate III: The cannabinoid content of vaporised Cannabis sativa [ResearchGate]

Marijuana effects on simulated flying ability [PubMed]

Acute Effects of Cannabis on Cognitive, Perceptual and Motor Performance in Chrinic Hashis Users [NYASPubs]

Effects of chronic marijuana use on testosterone, luteinizing hormone, follicle stimulating hormone, prolactin and cortisol in men and women [PubMed]

Effects of marijuana on testosterone in male subjects [ScienceDirect]

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Mam na imię...