Opaski i zegarki monitorujące jakość i długość snu są wszędzie. Jeszcze kilka lat wstecz były zarezerwowane tylko dla wolontariuszy w badaniach klinicznych. Dziś można je znaleźć w koszu z przecenami w lokalnym dyskoncie, obok torebek Gosi Baczyńskiej i zleżałego czosnku.

Problemem, który miałem do tej pory z tego typu urządzeniami był brak niezależnych ewaluacji i porównań przeprowadzonych przez naukową instytucję. Aż do teraz. To właśnie brak niezależnych testów zainicjował grupę badaczy pod przewodnictwem Joshua Hagena, dyrektora Human Performance Innovation Center przy Instytucie Neuronauk West Virginia University.

💡 dr Joshua Hagen używa 4-5 urządzeń do monitorowania własnego snu

Testom poddano osiem modeli ogólnodostępnych urządzeń monitorujących sen. Wśród nich znalazły się opaski, pierścień oraz sensor pod materac:

  • Apple Watch Series 3
  • Beddit Sleep Monitor 3.0 (należąca do Apple)
  • Fatigue Science Readiband
  • Fitbit Ionic
  • Garmin Vivosmart 4
  • Druga generacja Oura smart ring
  • Polar A370
  • WHOOP Strap 2.0

Badanie

Badacze obserwowali 5 zdrowych dorosłych – 2 mężczyzn w wieku 26 i 41 lat oraz trzy kobiety w wieku 22, 23 i 27. Wszyscy uczestnicy badania nosili opaski monitorujące sen przez ogólną liczbę 98 nocy. Każde urządzenie było noszone przez jedną noc, a rezultaty porównywane z wartościami referencyjnymi urządzenia EEG Sleep Profiler.

Rezultaty

Testowane urządzenia komercyjne wykazały mniejsze nieścisłości w trakcie pomiarów długości i jakości snu w porównaniu z mierzeniem jego poszczególnych faz. Niemniej jednak badanie wykazało, że różnice w dokładności pomiarów są znaczące pomiędzy poszczególnymi urządzeniami.

Fitbit i Oura znalazły się na szczycie rankingu pod kątem dokładności mierzenia całkowitej długości snu, całkowitego czasu wybudzeń i wydajności snu. Wszystkie pozostałe badane w teście urządzenia albo niedoszacowały albo przeszacowywały co najmniej jeden z wspomnianych mierników.

Niestety żadne z 8 testowanych urządzeń nie sprawdziło się przy określaniu poszczególnych faz snu (REM, nie-REM). Odchyły w stosunku do pomiarów elektroencefalogramem (EEG) były znaczące.

” [Wynik badania] nie jest niespodzianką ponieważ typowo do zbadania poszczególnych faz potrzebne jest mierzenie fal mózgowych. Jednak, biorąc pod uwagę to nad czym masz kontrolę jeśli chodzi o sen – czas pójścia do łóżka, czas spędzony w łóżku, rzeczy które robisz przed snem, a które mają na niego wpływ – elementy te można dokładnie zmierzyć przy użyciu niektórych urządzeń”

Autor badania pisze, że bez obiektywnych danych snu, możemy polegać jedynie na tym jak się czujemy po przebudzeniu. Mimo tego, że subiektywna autoobserwacja jest ważna, nie pokazuje pełnego obrazu. Jeśli rano z głębokiego snu wyrywa nas alarm budzika, to wstaniemy z łóżka z uczuciem zmęczenia i braku energii. Nie jest to jednoznaczne z brakiem regeneracji w trakcie snu. Dlatego tak przydatne są dokładne urządzenia pomiarowe.

Wnioski

Technologia w obszarze mierzenia markerów snu – zarówno hardware jak i software – ewoluuje w imponującym tempie. Dlatego badacze z WVU proponują stałe monitorowanie i ewaluację urządzeń komercyjnych oferowanych przez producentów. Ucieszyłbym się, gdyby pojawił się złoty standard dla tego typu sprzętów. Pieśń niedalekiej przyszłości.

Najważniejszy wniosek z badania jest taki, że nie wszytskie urządzenia komercyjne są jednakowej jakości. Niektóre ze sprzętów obecnie sprawdzają się do mierzenia calkowitej długości snu oraz wydajności snu, ale większość nadal ma duży problem z detekcją poszczegolnych faz snu (głęboki, REM, płytki).”

Joshua Hagen, Director, Human Performance Innovation Center, Rockefeller Neuroscience Institute, West Virginia University

Wygląda na to, że nie obejdzie się bez opaski EEG mierzącej elektryczną aktywność mózgu w trakcie snu. Przynajmniej przy obecnym stopniu zaawansowania technologii. Swoją drogą, jak brzmi dla Was pomysł na zestaw zegarek + opaska zaciemniająca na oczy do spania z funkcją EEG? Dla mnie się podoba 🙂

Źródła:

Evaluations of Commercial Sleep Technologies for Objective Monitoring During Routine Sleeping Conditions [Nature and Science of Sleep]

You snooze, you lose – with some sleep trackers, say WVU neuroscientists [WVU]

2 KOMENTARZE

    • Jak nie jak tak 🙂 Oura jest w zestawieniu zaraz za Fitbit. Natomiast fakt, Muse powinno znaleźć się na liście. Testowałeś?

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Mam na imię...