Po kilku bardzo popularnych artykułach o tym, jak wybrać najlepszy fizjologicznie materac dla biohakera oraz o materacu, którego nie zamieniłbym na żaden inny, przyszła pora na kolejny element zdrowego snu. Idealną poduszkę.

Tutaj zaskoczenie. Nie mam do polecenia jednej wyjątkowej poduszki, ale trzy produkty różnych marek, które są wyjątkowe na swój sposób. Korzystam od kilku lat ze wszystkich trzech modeli i każdy sprawdza się doskonale. A ponieważ lubię mieć w sypialni kilka poduszek o różnej grubości, teksturze i właściwościach, trze przedstawione poniżej są najlepsze ze wszystkich testowanych przez ostatnie lata. A było ich sporo 🙂

3 poduszki dla biohakera

  1. Plantule 100% roślinne
  2. Onsen pianka z pamięcią
  3. Ikea Guldpalm puch i pierze

Plantule

Plantule to polska marka produkująca doskonałej jakości naturalne poduszki, kołdry obciążeniowe oraz materace. Do produkcji wykorzystują tylko i wyłącznie włókna i wypełnienia naturalne, takie jak len, ekologiczna łuska gryki i orkiszu oraz pestki wiśni. Poduszka Plantule to moje odkrycie sprzed kilku lat. Dostałem ją do spania odwiedzając stołecznych znajomych. I nad ranem nie mogłem uwierzyć, jak dobrze mi się spało na grubej, ciężkiej poduszce wypełnionej łuską gryki! Co oczywiście zakomunikowałem, dostając jakiś czas później swoją pierwsza Plantule w prezencie.

Każdy surowiec ma nieco inne właściwości, jednak wszystkie produkty są przebadane i certyfikowane. To propozycja dla osób, które szukają naturalnych wyrobów bez składników odzwierzęcych. Moja poduszka w 100% wypełniona jest gryką i uwielbiam jej przyjemny szelest.

To jeden z bardziej trafionych upominków. Poduszka Plantule jest świetna do relaksu. Używam jej bardzo często do popołudniowych drzemek, lub wieczornego czytania książki. Co równie często kończy się tym, że budzę się juz o poranku z głową przyjemnie wkomponowaną w pachnącą naturą grykę. A dopasowanie do kształtu to ogromny plus tej poduszki. Możemy ją ułożyć jak nam się żywnie podoba. Ugnieść, ubić, uformować. Az znajdziemy ten słodki punkt idealnej wygody. Do tego łuska gryki pozostaje chłodna, jest więc idealna na cieplejsze pory roku.

Co ciekawe, u mnie Plantule często ląduje jako poduszka pomiędzy kolana. Zapewnia to najbardziej fizjologicznie poprawną pozycje spania, kiedy śpię na boku (według speców od tematu z rewelacyjnego projektu MoveU).

Przed napisaniem tego artykułu odezwałem się do firmy stojącej za tymi poduszkami z prośba o kod zniżkowy dla moich czytelników. Poduszkę taką jak moja kupicie pod tym linkiem. KOD: BIOHAKER

PS. uwielbiam jej zapach, który przypomina mi sielankowe dzieciństwo u babci na wsi, i aromaty schyłku lata w okresie żniw. Ta asocjacja, psychologicznie otula mnie dodatkową warstwą relaksu. Cudo.

Onsen Asana

Na poduszce od Onsena śpię najkrócej, bo niecały rok. To bardzo specyficzna konstrukcja, której pracy projektowe trwały kilka lat. Muszę przyznać, że na jej widok włączyły się we mnie dwa mechanizmy: naturalna ciekawość i naturalny sceptycyzm. Bo z jednej strony idę w cały ten naturalizm, rewilding i sisu a z drugiej mam spać na piance wysokoelastycznej? Przecież moi przodkowie z jaskini takiej nie mieli 🙂

Mój zestaw do głębokiego snu: materac Onsen Osaka Air oraz poduszki ortopedyczne tej samej marki

Sytuacja uległa zmianie, kiedy doczytałem o procesie kreatywnym i badaniach stojących za tą bardzo nowocześnie wyglądającą poduszkową rzeźbą. Onsen Asana to poduszka ortopedyczna. Oznacza to, że przeznaczona jest głównie dla ludzi, którzy dotknięci są różnymi dolegliwościami zaburzającymi zdrowy, regeneracyjny sen.

Co ją wyróżnia oprócz oryginalnego kształtu? Wypełnienie to nie zwykła pianka termoelastyczna, jak w milionie innych poduszek, ale otwartokomórkowa pianka wysokoelastyczna. Ten wybór powoduje, że głowa nie przegrzewa się w trakcie snu, bo materiał ten zapewnia cyrkulacje powietrza. Podobną technologię polski Onsen stosuje w swoim genialnym materacu. Pokrycie poduszki to oddychające materoiały w standardzie Oeko-tex.

Co mnie zaskoczyło, oprócz niwelowania bólów odcinka szyjnego kręgosłupa to to, że bardzo dobrze śpi się na niej zarówno na plecach jak i na boku. Miałem w życiu już kilka poduszek ortopedycznych z pianki, ale ta jest zdecydowanie najlepsza. Technologia poszła do przodu! 🙂

Poduszkę Onsen Asana kupicie pod tym linkiem. Kod zniżkowy na 10%: BIOHAKER

PS. Co ciekawe Asanę możecie kupić również w wersji SKIN+, z poszewką która odżywia i regeneruje skórę dzięki zawartości opatentowanego szczepu bakterii probiotycznych produkujących naturalne karotenoidy.

IKEA GULDPALM

Na koniec zostawiłem poduszkę, z której korzystam najdłużej, bo mam ją już 7 lat. To Ikea Guldpalm. Jest to niska poduszka o wymiarach 50×60 cm wypełniona mieszanką 60% kaczego pierza i 40% kaczego puchu. Obszycie tej poduszki to 100% bawełna bez optycznych wybielaczy. Ogromny plus jest taki, że poduszkę można prać w pralce w temperaturze 60 °C, która zabija roztocza i doskonale odświeży poduszkę. Po praniu i wysuszeniu na słońcu, poduszka ta będzie jak nowa.

Sprawdziłem i niestety, ale poduszki tej nie ma już w ofercie Ikea, natomiast jestem przekonany, że znajdziecie bez problemu naturalne alternatywy z podobnym składem wypełnienia. Jeśli tak się stanie, podzielcie się z innymi w komentarzu pod artykułem.

PS. Warto zwrócić uwagę na etyczne i odpowiedzialne pozyskiwanie puchu. Nie sprawdzałem tego przed 7 laty z poduszką IKEA. Dzisiaj bym sprawdzał. Jak będziecie mieli info — dzielcie się poniżej bo chciałbym wkrótce dokupić dwie dodatkowe tego typu poduszki. Za polecenia będę wdzięczny 🙂

6 KOMENTARZE

  1. Poldaun ma poduszki z naturalnego puchu (poduszki Ducky). Wersja Ducky soft nadaje się idealnie do końcowej fazy treningu odchodzenia od poduszek (leżenie na plecach).

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Mam na imię...