Analiza pierwiastkowa włosa chodziła mi po głowie od kilku dobrych lat. Nie tak dawno rozpocząłem czterdziesty rok mojego życia, a jak wiadomo, czterdziestka to psychologiczny szczebel po którym działania prozdrowotne stają się inwestycją.

Procesy odnowy biologicznej zaczynają zwalniać, a temat długowieczności nabiera na atrakcyjności. Dlatego postanowiłem rozeznać się w narzędziowce diagnostycznej i udać się na skrupulatny przegląd mojego biologicznego skafandra.

W lipcu 2022 ułożyłem sobie ścieżkę diagnostyczną, której celem jest precyzyjne określenie stanu wyjściowego mojego organizmu. Jak już wielokrotnie powtarzałem za Peterem Druckerem, jeśli  coś można zmierzyć to można to udoskonalić. A w optymalizacji zdrowia to właśnie badania są fundamentem skutecznych działań, a ich regularność pozwala śledzić wzorzec postępu. Żeby określić kondycję biochemiczną mojego organizmu zacząłem od analizy pierwiastkowej składu włosa.

Czym jest analiza pierwiastkowa włosa i czego dowiesz się z wyniku?

Badanie składu pierwiastkowego włosa pozwoliło określić jakie stężenia i proporcje pierwiastków znajdują się w moim organizmie. Proporcje pierwiastków są bardzo ważne, ponieważ odzwierciedlają równowagę biochemiczną, która jest najistotniejsza dla zachowania zdrowia. To właśnie na ich podstawie można ocenić aktywność metaboliczną i prawidłowość procesów fizjologicznych.

W wyniku bierze się pod uwagę te pierwiastki, których stężenie i proporcje zostały w naukowy sposób określone jako znaczące dla stanu zdrowia człowieka.

Wynik badania podzielony jest na trzy sekcje:

  1. stężenie pierwiastków odżywczych
  2. stężenie pierwiastków toksycznych
  3. proporcje pierwiastków w organizmie
Co można odczytać z wyniku analizy?
  • Możliwość określenia własnego profilu metabolicznego
  • Możliwość określenia aktywności poszczególnych organów i gruczołów
  • Możliwość określenia stopnia obciążenia metalami ciężkimi
  • Możliwość określenia trendów i tendencji rozwoju wielu schorzeń
  • Możliwość określenia stopnia tolerancji węglowodanów
  • Możliwość określenia wzorców stresu psychicznego
  • Możliwość określenia stanu autonomicznego systemu nerwowego
Czego można się spodziewać po wprowadzeniu zmian sugerowanych w wyniku analizy?
  • Przypływu energii
  • Skutecznej kontroli przyrostu tkanki tłuszczowej
  • Poprawy psychicznej i fizycznej kondycji
  • Eliminacji apetytów „na coś”
  • Spowolnienia procesów starzenia
  • Podniesienia immunologicznej odporności
  • Eliminacji problemów z trawieniem

Jak wygląda badanie?

Badanie zamówiłem na stronie internetowej LifeLineDiag. Po dwóch dniach kurier dostarczył przesyłkę z instrukcją, woreczkiem na włosy oraz papierową wagą. Na tę okoliczności hodowałem szerokiego irokeza, tak aby włosy na potylicy, z której najlepiej pobrać próbkę miały co najmniej 2cm długości.

Ludzki włos rośnie średnio centymetr na miesiąc. Włosy o długości 3cm obrazują więc sytuację biochemiczną organizmu na przestrzeni ostatniego kwartału. Moja wizyta u barbera, którego poprosiłem o pobranie próbki w trakcie strzyżenia, wywołała powszechne poruszenie. Okazało się, że byłem pierwszym klientem, który stawił się z papierową wagą i instrukcją do właściwego pobrania próbki badawczej 🙂

Po pobraniu, włosy wysyła się kurierem na adres zwrotny i czeka na wynik. Mój pojawił się na koncie pacjenta już po tygodniu od wysyłki. Samo badanie składu pierwiastkowego włosa wykonuje się techniką ICP-OES – optycznej spektrometrii emisyjnej ze wzbudzeniem w plazmie indukcyjnie sprzężonej.

Badanie analizy pierwiastkowej włosa. Mój wynik: zaburzenia biochemiczne organizmu

Badanie analizy pierwiastkowej włosa zleciłem laboratorium LifeLineDiag oferującym badanie EHA (Elemental Hair Analysis). Tak wyglądał mój wynik z dnia 1.8.2022:

Stężenie pierwiastków odżywczych
analiza składu włosa pierwiastki odżywcze
Stężenie pierwiastków toksycznych
Proporcje pierwiastków w organizmie 

Wraz z wynikiem EHA umówiłem się na telefoniczną interpretację wyniku przez eksperta LifeLineDiag. Dlaczego to ważne? Otóż o ile stężenia poszczególnych pierwiastków i ich deficyty mogą wydawać się oczywiste, o tyle dekodowanie informacji związanych z proporcjami pierwiastków wymaga wiedzy eksperckiej. Interpretacji mojego wyniku dokonała telefonicznie dr Anna Romaniuk. Oto czego się dowiedziałem.

Analiza pierwiastkowa włosa. Interpretacja wyniku

Na samym wstępie dowiedziałem się, że w moim organizmie występuje niedobór 7 pierwiastków. Na moment mnie zatkało, ale jak się okazuje, na tle ogólnym wyników badania EHA, to nie jest dużo. Poziomy 6 pierwiastków są przekroczone.

Co ważne wyrzucam do włosów selen i molibden. Pierwiastki te nie są odpowiednio wydalane, co może oznaczać problemy z detoksykacją organizmu. Stosunek sodu do potasu wskazuje na zaburzenia pracy wątroby i nerek.

Wysokie stężenie aluminium wymaga bliższego przyjrzenia się, ponieważ pierwiastek ten zaburza pracę neuroprzekaźników. Powoduje zaburzenia w przekształcaniu glutaminianu w GABĘ, przez co trudniej o prawidłowe wyciszenie umysłu.

Zastanawiałem się w moim ciele tyle aluminium?  Jego źródła to głównie warzywa, owoce i zboża. Rośliny pobierają go głównie z gleby poprzez korzenie, ale także z opadami deszczu i pyłami atmosferycznymi. Większość roślin akumuluje mniej niż 25 μg aluminium w 1 gramie suchej masy produktu.

W produktach pochodzenia zwierzęcego zawartość aluminium jest bardzo niska, najczęściej poniżej 1 μg/g suchej masy. Wyjątkiem jest ser szwajcarski (19 μg/g s.m.). Duże ilości aluminium dostarczamy do organizmu przez chemiczne antyperspiranty (50 – 75 mg/dzień) , których nie używam od lat. Mam więc tutaj konkretną zagadkę do rozwikłania.

Kolejnym elementem do wzięcia pod lupę w wyniku mojej analizy jest zbyt dużo wapnia wobec magnezu. Podwyższony poziom wapnia może oznaczać tzw. transmineralizację, która ma miejsce np. we wspieraniu procesów zapalnych w organizmie. Tutaj ważne jest dodatkowe zbadanie markerów stanu zapalnego.

Okazuje się, że w moim organizmie jest zbyt mało magnezu (stosunek wapń/magnez). Trochę mnie to zaskoczyło, bo suplementację w miarę regularnie pomiędzy 500-1000mg magnezu na dobę. Może to powodować ograniczoną tolerancję węglowodanów i cukrów, czyli problemy z glikemią. To z kolei często przekłada się na nerwowe reperkusje, ponieważ mózg lubi mieć stały dopływ glukozy. Jeśli tak, to tutaj ponownie kłaniają się potencjalne stany zapalne.

Stosunek sodu do potasu również wykazuje zaburzenie równowagi na niekorzyść sodu. Co gorsza przewaga potasu związana jest z katabolizmem, a więc rozpadem mięśni. Biorąc pod uwagę, że jakościowa mas mięśniowa jest organem metabolicznym oraz jedną ze składowych długiego życia w dobrym zdrowiu, katabolizm jest nie do przyjęcia. To trzeba odkręcić.

Co ciekawe powinienem zwiększyć spożycie sodu, najlepiej w formie wody mineralnej, w której stosunek sodu do potasu jest w okolicach 10:1. Być może powiązane jest to ze zbyt niskim stężeniem kwasu solnego w żołądku, co można zweryfikować prostym testem z sodą oczyszczoną, o którym poniżej.

Stosunek wapnia do potasu wskazuje z kolei na nadczynność tarczycy, co zgadzałoby się z niedawnymi testami krwi. Natomiast stosunek cynku do miedzy sugeruje niedobór miedzi.

Zalecenia dla przywrócenia równowagi biochemicznej

Zalecenia dla przywrócenie równowagi biochemicznej mojego orgazmu to przede wszystkim detoks z aluminium oraz wyrównanie poziomów minerałów. Do tego do chodzi plan żywienia zgodny z moim typem metabolicznym, który otrzymuje się wraz z wynikiem analizy. Sam wynik to kilkanaście stron szczegółowych opisów równowagi biochemicznej organizmu.

Według analizy pierwiastkowej włosa, mój typ metaboliczny to nr 1 — szybki metabolizm.

Mógłbym się cieszyć, ale o ile ten typ metaboliczny jest naturalnym i typowym zjawiskiem u dzieci, to u osób dorosłych, z różnych powodów, nie. Taka prędkość przemiany materii może oznaczać brak równowagi metabolicznej i wymaga korekty. Zastosuję się do zaleceń przesłanych po konsultacji i powtórzę analizę po 3 miesiącach.

Model żywieniowy dla osoby o szybkim metabolizmie to w 60% wysokiej jakości białko i tłuszcze. Kolejne 30% stanową warzywa i soki owocowe, natomiast po 5% idzie dla owoców i węglowodanów złożonych.

Nadmienię tutaj, że może Was zdziwić fakt, że o tym, co z talerza dotrze do komórek zależy od predyspozycji metabolicznych oraz indywidualnego statusu mineralnego. Nie ma tu innej alternatywy.

W zaleceniach znalazły się także dodatkowe badania. Obliczenie wskaźnika HOMA-IR na podstawie stężenia glukozy i insuliny na czczo oraz test z sodą oczyszczoną na określenie kwasowości żołądka. Ten ostatni wykonujemy samodzielnie w domu:

Należy przygotować 3/4 szklanki letniej wody i rozpuścić w niej płaską łyżeczkę sody oczyszczonej. Taka miksturę trzeba wypić i zmierzyć czas, jaki upłynie od wypicia do samoistnego odbicia gazem. Jeśli bekniesz w ciągu 40 sekund to znaczy, że w żołądku zagościła nadkwasota. Jeśli beknięcia nie będzie przez >2 minuty lub dłużej oznacza to niedokwaśność.  

Jak widać po moim wyniku, jest sporo to wyrównania — czym będą zajmował się kolejne 3 miesiące zgodnie z zaleceniami dr Romaniuk. Po tym czasie zamierzam powtórzyć badanie, którego wynik opublikuję w kontynuacji tego artykułu. Notyfikacja zwyczajowo pojawi się w newsletterze oraz w relacjach na IG.

👋 Dla wszystkich zainteresowanych wykonaniem badania LifeLineDiag zaoferował 50zł zniżki z kodem: biohaker.

8 KOMENTARZE

  1. Nadmiar aluminium niekoniecznie bierze się z żywienia, a z antyperspirantów!

    A jeżeli golimy pachy to wzmacniamy ich wchłanianie nawet 30krotnie. Niektóre badania w ogóle wiążą ich korzystanie z rakiem piersi – kobiety golą pachy częściej, uszkadzają naskórek, używają tych sztywtów i zwiększają wchłanianie…

    • Dlatego od lat stosuję tylko naturalne dezodoranty w kremie lub sztyfcie. 100% moich kosmetyków to kosmetyki naturalne, a więc dla mnie to nie ten trop. Śledztwo w toku.

  2. Czołem, też zrobiłem niedawno taką analizę. W moim wypadku również występują niedobory oraz nadwyżki składników mineralnych. Jestem zaskoczony gdyż dobrze jem i rozsądnie suplementuję. Na pewno muszę ograniczyć podaż elektrolitów :). Jeżeli chodzi o składniki toksyczne, również problemem jest aluminium, a także dosyć wysoki poziom rtęci (niby w normie, ale górna granica). Proporcje też rozjechane. Jestem jeszcze przed konsultacją, zobaczymy jakie będą wnioski eksperta 🙂

  3. Napisał Pan że nie używa antyperspirantów. Co zamiast nich?
    Tak wgl. to czekam na jakiś fajny artykuł o higienie, dbaniu o skórę, włosy, o kosmetykach itp. Myślę że masa w niej syfu który wchłaniamy. Chętnie poznam Pana zdanie i sposoby w tym temacie.
    Pozdrawiam!

    • Racja, czas napisać taki artykuł bo ilość naturalnych kosmetyków dostępnych na rynku zdaje się przewyższa obecnie korporacyjny chemiczny syf. Zasada jest prosta. Nie nakładam na skórę niczego czego nie włożyłbym do ust.

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Mam na imię...