Zakup dobrego materaca wydaje się być czynnością łatwą i mało stresującą. Tak jednak nie jest. Dlatego postanowiłem odrobić lekcję tego jakie pytania zadać sprzedawcy materaców, żeby nie dać sobie wcisnąć kitu. Ja sam za nowym materacem rozglądałem się od półtorej roku. Bóle dolnego odcinka kręgosłupa, które zaczęły się nasilać w okresie poprzedzającym decyzje zakupową, mogłem przypisać jedynie pogarszającej się jakości materaca i 10 cm grubości toppera z pianki visco.

Prywatnie dzielę życie pomiędzy mieszkaniem w sercu dużego miasta oraz na sielankowej wsi. Mój wiejski materac, o prostej konstrukcji cepa, przetrwał w niezłej kondycji niemal 20 lat (z czego 10 przeleżał praktycznie nie używany). Ale ponieważ człowiek do niczego się tak szybko nie przyzwyczaja jak do wygody, przyszedł czas aby zrobić materacowy upgrade. Tym razem przyświecało mi spojrzenie na materace z perspektywy biohakingu.

🚀Cel był prosty: głeboki i regeneracyjny sen na materacu zaprojektowanym pod fizjonomię plus wygoda minus marketingowa paplanina.

I tutaj pojawiło się wyzwanie.

Okazuje się, że wejście w ocean chaosu informacyjnego po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy jaki materac najzdrowszy? wywołuje fantomową jelitówkę. Ilość marketingowego bełkotu przebranego w słodkopierdzące obietnice najlepszego snu w życiu jest ad nauseam.

Ta karuzela farmazonów jest mi doskonale znana z innych obszarów branży Health & Wellness, po której z nieskrywaną wprawą poruszam się już ponad 10 lat. Nic jednak nie przygotowało mnie na kaliber chłamu i bzdur, którymi bajerowani są klienci branży materacy. #bullshitalert

Dlatego zamiast marnować swój czas na powolne schodzenie do króliczej dziury, postanowiłem skonsultować temat z najlepszym specem od materacy jakiego znam. Jest nim mój znajomy Jacek, właściciel marki polskich materacy Onsen. Spędziliśmy na rozmowie niemal cały boży dzień. Oto czego się od niego dowiedziałem.

Jaki materac najzdrowszy? Witaj w dżungli bzdur

Choć śpimy przez 1/3 życia, które średnio trwa 25 915 dni, niewielu z nas przykłada należytą wagę do wiedzy o tym, jaki materac wybrać. Wielu zaś ufa informacjom, jakie przekazują nam sprzedawcy materaców, od których wiedzy i podejścia etycznego często zależy to, jak spędzimy 207 320 godzin życia.

Doświadczenie pokazuje, że wielu sprzedawców materaców to w pierwszej kolejności handlowcy, którym zależy przede wszystkim na sprzedaży produktu z jak największym zyskiem. Przyznacie, że mało odkrywcze, zwłaszcza w dobie celebryckich wirusów i szemranych eliksirów. Dodatkowo za sprawą nieuczciwych praktyk jakie stosuje wielu producentów materacy, często kończymy rozeznanie z mętlikiem w głowie co do rzeczywistej budowy danego modelu materaca i tego co dla nas dobre i bezpieczne.

Tutaj pojawia się ciekawe zagadnienie. Choć szczegółowo analizujemy skład np. dziecięcej pościeli czy kosmetyków, zbyt często odpuszczamy sobie weryfikację wnętrza materaca i jego rzeczywistych właściwości. Choć ta wiedza nam się należy i nie jest objęta żadną tajemnicą to bywa ukrywana lub modyfikowana. Kolejne zaskoczenie, prawda?

Okazuje się też, że głównym miernikiem świadomego wyboru materaca nie jest jego wygoda, ale o tym za chwilę.

Nie istnieje drugi produkt, który ma tak ogromny wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie biopsychospołeczne jak właściwie dobrany materac. Postanowiłem więc zadbać o to, aby mój nowy materac nie tylko był w pełni komfortowy ale też wpływał na optymalizację mojego snu i wydajności za dnia. Ci z Was, którzy czytują moje artykuły dłużej, wiedzą, że higiena snu to moje sacrum. Zaburz jakość mojego snu i giniesz 🙂

Dlatego poniżej prezentuję zestaw 10 podstawowych informacji, które należy uzyskać od sprzedawcy materaców, aby uniknąć rozczarowania zapleśniałym, chińskim badziewiem.

1.  Z jakich warstw składa się materac?

Każdy konsument ma prawo do uzyskania informacji o tym, z jakich warstw składa się dany materac i z czego są one wykonane. Nie istnieją żadne podstawy do tego, aby takiej wiedzy nam nie udzielić. Mimo tego sprzedawcy notorycznie odmawiają udzielania tych informacji lub sami ich nie posiadają. Często zdarza się, że udzielane są nam informacje inne od rzeczywistych, dlatego warto pozyskiwać je bezpośrednio od producentów.

Dobry materac powinien cechować się budową warstwową. Każda z warstw materaca ma spełniać inną funkcję, która powinna być gruntownie przemyślana na etapie jego projektowania. Jednocześnie każdy z materiałów użytych do budowy materaca musi odznaczać się wysoką jakością.

Idealny schemat budowy materaca zakłada, iż pierwszą warstwę stanowi otwartokomórkowa pianka wysokoelastyczna typu HR, która pozwala na zapewnienie odpowiedniego podparcia ciała i wsparcia kręgosłupa. Drugą zaś stanowić powinna pianka termoelastyczna typu visco, czyli popularna pianka z pamięcią kształtu.

Jej zadaniem jest zmaksymalizować komfort użytkowania materaca. Trzecią warstwę stanowić powinna siatka Aero 3D, której zadaniem jest zniwelować negatywne właściwości pianki termoelastycznej typu visco. Kolejna zaś odpowiadać powinna za wzmocnienie systemu odprowadzania wilgoci i ciepła. Ostatnia warstwa materaca to baza, której zadaniem jest ustabilizowanie całości.

2.  Jak wygląda podparcie ciała i wsparcie kręgosłupa?

Bardzo ważne dla codziennego funkcjonowania jest to, aby podczas snu zachować naturalne, fizjologiczne ułożenie ciała. Wpływa to na poprawę jakości snu, wydolności fizycznej i samopoczucia. Tym samym stanowi kwestię kluczową do oceny funkcjonalności materaca, a w tym jego komfortu.

Za odpowiednie podparcie ciała i wsparcie kręgosłupa odpowiadają przede wszystkim dwie górne warstwy materaca. I choć rekordy popularności biją aktualnie materace, których pierwsza warstwa wykonana jest z pianki termoelastycznej typu visco, nie powinna być ona tam umieszczana.

Pianka poliuretanowa z pamięcią kształtu jest bowiem bardzo wrażliwa na działanie temperatury i siły nacisku. Powoduje to, że ciało człowieka zapada się pod nią już po kilku minutach leżenia, czego efektem jest zassanie do środka i tym samym nienaturalne wygięcie kręgosłupa.

💡To właśnie z tego powodu pozbyłem się 10 cm toppera z visco do mojego starego materaca. Co prawda zapewnia wspaniałe uczucie zapadania się w chmurkę, jednak po 8 godzinach snu człowiek budzi się cały poskręcany. Taki topper idealnie sprawdza się na popołudniowe drzemki, ale nie długofalowo jako stanowisko do głębokiego, regeneracyjnego snu.

Dla optymalnego podparcia ciała i wsparcia kręgosłupa pianka termoelastyczna visco powinna znajdować się dopiero w drugiej warstwie materaca. Jego pierwszą warstwę stanowić powinna np. otwartokomórkowa pianka wysokoelastyczna typu HR o gęstości 35 kg/m3. Takie ułożenie warstw materaca gwarantuje zarówno komfort jego użytkowania, jak i pozwoli cieszyć się dobrym zdrowiem.

Co ważne, konieczność oparcia budowy materaca na dobrze dobranych warstwach wyklucza możliwość stworzenia funkcjonalnego materaca dwustronnego. Tych ostatnio mamy wysyp na rynku. Przy zastosowaniu dobrej jakości materiałów nie ma nadto takiej konieczności, bowiem te przynajmniej przez kilkanaście lat nie zmienią swojego kształtu i właściwości.

3.  Czy materac ma warstwę wentylacyjną?

Wielu z nas boryka się z problemem przegrzewania i pocenia się ciała w trakcie snu. Choć najczęściej winimy za to pościel lub temperaturę w sypialni, często okazuje się to być winą materaca. Dlatego też warto jest zwrócić uwagę na to, czy dany materac posiada efektywny system odprowadzania wilgoci i ciepła z wnętrza materaca.

Rozpatrując kwestię wentylacji materaca należy ponownie zwrócić uwagę na to, aby jego pierwsza warstwa nie była wykonana z pianki termoelastycznej typu visco. Tego rodzaju pianka w założeniu posiada otwarte komórki, jednak te pod wpływem nacisku ciała i temperatury człowieka niemal całkowicie zamykają się w wyniku jej zapadania. To zaś nie pozwala na odprowadzanie ciepła.

Pianka poliuretanowa z pamięcią kształtu powoduje także efekt odbicia ciepła polegający na kumulowaniu się go wewnątrz pianki i odbijaniu z powrotem do ciała. W konsekwencji jej zastosowanie w pierwszej warstwie materaca może prowadzić do przegrzewania i nadmiernego pocenia się w nocy. Nie dobrze.

Optymalną wentylację materaca gwarantuje umieszczenie w jego pierwszej warstwie wspomnianej już wyżej otwartokomórkowej pianki wysokoelastycznej typu HR, która pozwala na swobodną cyrkulację powietrza. Jednocześnie takie rozwiązanie pozwala optymalnie wykorzystać zalety umieszczonej w drugiej warstwie materaca pianki termoelastycznej typu visco przy zniwelowaniu jej wad.

Za cyrkulację powietrza w idealnym materacu odpowiadać powinny także kolejne jego warstwy. Pożądane jest, aby w trzeciej warstwie umieścić np. siatkę Aero 3D, która pozwoli na odprowadzanie ciepła skumulowanego w piance poliuretanowej z pamięcią kształtu.

💡 Tego rodzaju siatka wykonana jest z tysięcy mikrofilamentów, które zapewniają swobodny przepływ powietrza. Powinna ona stanowić spójną całość z kolejną, czwartą warstwą materaca, wykonaną np. z otwartokomórkowej pianki wysokoelastycznej typu HR o zwiększonej gęstości, której podłużne kanały odpowiadać mają za odprowadzanie ciepła i wilgoci poza boczne brzegi materaca otoczonego pozwalającym na to pokrowcem.

4.  Czy budowa materaca umożliwia swobodę zmiany pozycji?

93% populacji ludzkiej śpi na boku lub na plecach, zaś tylko 7% na brzuchu. Nie oznacza to jednak, że w trakcie snu znajdujemy się wyłącznie w jednej pozycji do spania. Podczas spania wykonujemy różnego rodzaju ruchy, w tym również polegające na zmianie przyjętej do spania pozycji.

Chcąc zadbać o swobodę zmiany pozycji na materacu należy, ponownie, zadbać o to, aby jego pierwsza warstwa nie była wykonana z pianki typu visco. Zapadanie się popularnej pianki poliuretanowej z pamięcią pod ciałem człowieka powoduje, iż jesteśmy w trakcie snu nijako zasysani w głąb materaca. Jej zgniecione komórki otaczają nas z każdej strony, co znacznie utrudnia zmianę pozycji do spania, zmniejszając swobodne poruszanie się. I właśnie to utrudnienie mogłoby być głównym powodem, dla którego 10cm topper z visco powodował u mnie poranne łamanie w krzyżach.

A więc, po raz kolejny. Wierzchnia warstwa z mięciutkiej jak kaczuszka pianki visco, mimo, że przyjemna w dotyku w salonie, może być pierwszym sygnałem, że będziesz budził się poskręcany z bólu. Dlatego pytamy sprzedawcę o wierzch z wysokoelastycznej pianki typu HR o gęstości 35 kg/m3, np. innowacyjnej HR302.

5.  Czy materac jest odpowiedniej twardości?

Według Jacka z Onsen Sleeping, oparcie dominującej w Polsce skali twardości materaców na wadze konsumentów i oznaczeniach od H1 do H4, a niekiedy nawet H5, jest całkowicie absurdalne. Pozbawione sensu są także materace strefowe, a więc posiadające inną twardość na swoich różnych odcinkach.

💡 Różnorodność wzrostu, wagi i budowy ciała każdego z nas powoduje, że niemożliwe jest dostosowanie stref materaca tak, aby mogły one odpowiadać indywidualnym potrzebom. Jednocześnie na materacach rzadko śpimy sami, co dodatkowo ukazuje skalę absurdu tego typu rozwiązań. Jak bowiem jeden materac strefowy miałby jednocześnie odpowiadać potrzebom filigranowej, niskiej kobiety oraz śpiącego z nią masywnego, wysokiego partnera?

Wspólnym wnioskiem płynącym z opracowań badań amerykańskich, testów hotelowych, oraz eksperymentów i badań przeprowadzonych przez Onsen, było określenie jednej, idealnej twardości materaca. Ta została określona na podstawie rzetelnej amerykańskiej skali twardości materaców, która opiera się na pozycji do spania. W tej skali, opartej na wartościach liczbowych od 1 do 10, uniwersalna twardość materaca wynosi 6,5. Jak pokazały testy, na materacu o tej twardości wyśpi się niemal każdy z nas.

Próbując odnieść określoną w amerykańskiej skali twardości materaców wartość 6,5 do polskiej skali twardości materaców, powinna ona w założeniu przełożyć się na wartość H3. Jest to bowiem materac średnio twardy. W rzeczywistości jednak popularna w Polsce skala twardości materaców nie została w żaden sposób wystandaryzowana. Twardość materaca określonego danym oznaczeniem może się więc różnić w zależności od producenta, zaś często różni się nawet w zależności od serii danego modelu materaca. Dodatkowo ich określanie najczęściej odbywa się przez ocenę organoleptyczną jednego lub kilku pracowników danej firmy. – I jak Wiesiu, twardy? – Twardy! To piszemy – twardy.

6. Z czego zrobiony jest pokrowiec na materac?

Tu ciekawostka. Wydawać by się mogło, że pokrowiec jak pokrowiec. A jednak okazuje się on być ważnym elementem, odpowiedzialnym za dynamikę materaca i jego wentylację. Nie stanowi on jedynie funkcji ochronnej przed zabrudzeniami, ale również zwiększa żywotność materaca i jego komfort.

Najczęściej spotyka się pikowane pokrowce na materac, które mają swoje walory estetyczne, lecz niemal zawsze oznaczają produkt niskiej jakości. Tego rodzaju produkty są bowiem najczęściej zbudowane z nieelastycznej fizeliny, owaty i tkaniny. Te są ze sobą przepikowane, co w konsekwencji niweluje elastyczność całego pokrowca na materac. Jednocześnie często nie przepuszczają one powietrza, co stanowi uciążliwość nawet w przypadku posiadania najlepszego materaca.

Odpowiednim pokrowcem na materac jest produkt wykonany z tkaniny elastycznej wielokierunkowo, a dodatkowo cechującej się wysokim poziomem cyrkulacji powietrza. Gwarantuje to możliwość pełnego korzystania z właściwości poszczególnych warstw materaca, a dodatkowo pozytywne wrażenia dotykowe.

7.  Czy materac jest hipoalergiczny?

Bardzo często jako materace hipoalergiczne i posiadające prozdrowotne właściwości przedstawia się materace kokosowe i gryczane. Wielu z nas czuje się zachęconych tym, iż kokos i gryka to produkty naturalne, a więc automatycznie budzą skojarzenia z naturą i zdrowiem.

Kokos, gryka, włosie czy inne materiały pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego zawsze posiadają porowatą strukturę. Tym różnią się one od materiałów syntetycznych mających strukturę gładką, pozbawioną porów. Dlatego też naturalne materiały są podatne na wchłanianie wilgoci, a dodatkowo stanowią znakomite siedlisko do rozwoju różnego rodzaju grzybów, pleśni, bakterii, wirusów czy nawet owadów. Niestety, ale to właśnie one odpowiadają za wzrost wyszukiwań frazy robaki w materacu w wyszukiwarkach internetowych.

💡 Praktyka pokazuje dodatkowo, że materace kokosowe czy gryczane najczęściej z naturą mają niewiele wspólnego. Dla częściowego zabezpieczenia ich przed niechcianymi lokatorami stosuje się bowiem powszechnie substancje chemiczne, w tym często również formaldehyd. Podobnie wygląda proces utwardzania mleczka kauczukowego, które wykorzystuje się do produkcji materaców lateksowych. Sprzedawane jako naturalne często zioną toksyczną chemią.

W rzeczywistości najlepszym dla alergików materiałem jest pianka poliuretanowa. Ta bowiem, jeśli pochodzi ze sprawdzonego źródła i posiada stosowne certyfikaty, jest w pełni bezpieczna. Dodatkowo jej żywotność jest kilkukrotnie dłuższa od innych materiałów, a nadto istnieją efektywne sposoby jej utylizacji. Dzięki temu stanowi materiał w pełni ekologiczny.

8.  Z czego wynika cena materaca?

Jacek z Onsen Sleeping opowiedział mi, że chcąc zbadać rynek, poprosił niektóre sklepy stacjonarne z materacami o przygotowanie ofert sprzedaży materaca Osaka Air. Otrzymane oferty zakładały nałożenie przez sklep nawet 300% marży, co oznaczałoby jego sprzedaż w cenie nawet kilkunastu tysięcy złotych (!).

Na polskim rynku można znaleźć bardzo wiele materacy w cenie poniżej 2000 złotych, ale najczęściej najczęściej są to tandetne materace sprężynowe, zarówno bonellowe, jak i kieszeniowe. Te w żadnym przypadku nie są w stanie dopasować się do anatomii człowieka, a także zapewnić odpowiedniej dynamiki i twardości materaca.

💡Dodatkowo umieszczone w nich sprężyny z powodzeniem zastąpić mogą silną antenę radiową, gdyż z łatwością odbierają one fale elektromagnetyczne negatywnie wpływające na nasze zdrowie.

Bardzo często spotkać można też materace w cenach powyżej 5000 złotych, których koszt produkcji jest wielokrotnie niższy. Podobnie jak w przypadku produktów Apple, największą część ceny takich materaców stanowią koszty marketingu i reklamy, a także absurdalnie wysokie marże producentów i sprzedawców.

Biorąc pod uwagę koszty pianek poliuretanowych, koszt produkcji typowego materaca przy najwyższych cenach detalicznych nie powinien przekroczyć 2500 złotych. Ich koszt dla klientów hurtowych, a szczególnie znanych koncernów, jest prawdopodobnie o wiele niższy.

Dobry materac nie musi być drogi, ale musi być funkcjonalny, a więc wyróżniać się wysoką jakością i zapewniać maksymalny komfort snu. Kupując materac bezpośrednio od producenta, oszczędza się często nawet więcej niż połowę ceny, jakie oferuje się w sklepach stacjonarnych. Dzięki temu struktura ceny materaca jest przejrzysta, a sam produkt staje się bardziej przystępny dla budżetu.

9.  Czy mam możliwość testowania i zwrotu materaca?

Coraz częściej w sklepach z materacami pojawia się oferta ich testowania. Wielu konsumentów w ten sposób przekonuje się do zakupu danego modelu materaca, posiadając pewność co do możliwości jego zwrotu. Jednocześnie duża część z nich nie wczytuje się w szczegółowe warunki określające rzekomą możliwość zwrotu.

W rzeczywistości wiodące w sprzedaży materacy firmy często uniemożliwiają lub ograniczają możliwość zwrotu materaca. Powszechnie zamieszczają bowiem w swoich regulaminach informację, że zwrócić można wyłącznie materac nierozpakowany lub określają horrendalne opłaty związane z jego zwrotem. Często też zwrot polega w rzeczywistości na możliwości jego wymiany, przy czym wyłącznie na droższy model. Warto zapytać o dokładne warunki okresu testowego.

Jednocześnie sprzedawcy materaców w sklepach stacjonarnych notorycznie zachęcają do ich przetestowania przez dotyk ręką czy położenie się na nich w sklepie. Tymczasem tego rodzaju test w rzeczywistości nie daje możliwości określenia funkcjonalności materaca w żadnym zakresie. W sklepie bowiem jesteśmy ubrani i kontrolujemy swoje ciało. Tymczasem w trakcie snu jesteśmy całkowicie pozbawieni tej kontroli i świadomości.

Dlatego też przetestowanie materaca może odbyć się wyłącznie w naturalnych warunkach, a więc w sypialni. Do określenia właściwości danego produktu niezbędne jest spanie na nim przez 14-30 nocy, co stanowi optymalny czas pozwalający ciału człowieka przyzwyczaić się do spania na nowej powierzchni. Warto więc zwrócić uwagę na oferty sprzedawców, którzy pozwalają na bezproblemowy zwrot materaca po upływie tego okresu.

10.  BONUS: Manipulacje nazwami materacy

Najczęściej stosowaną w Polsce metodą manipulowania klientem jest technika określana jako gra nazwą (ang. name game). Metoda ta składa się z kilku etapów, które w efekcie mają doprowadzić do maksymalizacji zysku dla sprzedawcy i producenta, zaś często bywają przykre w skutkach dla konsumentów.

Praktyka name game zaczyna się już na etapie produkcji materaca. Notorycznie bowiem obserwuje się, że dokładnie ten sam materac sprzedawany jest do różnych sklepów pod różnymi nazwami pod marką producenta, a niekiedy dodatkowo pod marką własną sklepu. Pozwala to na stworzenie złudzenia niedostępności polecanego przez nieuczciwego sprzedawcę materaca w innych sklepach. Te bowiem posiadają go pod inną nazwą i inną ceną, a także z innym opisem, o czym jednak tacy sprzedawcy nie informują.

W sklepie stacjonarnym z materacami pierwsze pytanie dotyczy niemal zawsze budżetu, jaki posiadamy na zakup. Następnie większość sprzedawców zasypuje nas anegdotami rzekomo z własnego życia, które często są do siebie w różnych sklepach łudząco podobne 🧐

W atmosferze przyjaźni oferuje nam się najczęściej dwa modele materaców. Jeden odpowiada naszemu budżetowi, zaś drugi znacznie poza niego wykracza. Sprzedawca zachwala jednak zalety tego drugiego i wskazuje na unikalność oferty. Zapewnia, że sam śpi na tym materacu i jest z niego zadowolony. W końcu zaś informuje, że na ten pierwszy materac, produkowany przez czołowego producenta, nie może udzielić nam żadnego rabatu. Ten drugi zaś, sprzedawany pod marką własną sklepu, sprzedać może nam z dużym rabatem. Różnica w cenie dwóch materacy maleje.

Najczęściej mniejsza różnica w cenie między tymi dwoma materacami powoduje, że konsument dokona zakupu drugiego materaca w cenie niewiele wyższej niż pierwszy materac. W rzeczywistości bardzo często są to dokładnie te same materace, ale sprzedawane pod dwiema różnymi markami i nazwami. Techniki sprzedażowe oparte na psychologii pozwalają więc na znaczne zmaksymalizowanie zysku. Choć są one zakazane w niektórych krajach, w Polsce nadal nie wzbudziły niepokoju Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Podobną praktyką jest stosowanie do pianek poliuretanowych nazw własnych producentów, którzy następnie zaprzeczają, iż są to pianki poliuretanowe. Często również sprzedawcy materacy próbują wmawiać konsumentom,  że dany rodzaj pianki, a przede wszystkim pianka termoelastyczna typu visco, to nie pianka poliuretanowa. W rzeczywistości prawdopodobnie wszystkie materace piankowe wyprodukowane są z pianek poliuretanowych.

Te, o ile są europejskiej produkcji i posiadają stosowne certyfikaty jakościowe, są w pełni bezpieczne dla zdrowia. Jednocześnie ich transport powinien odbywać się w sposób, który nie zmieni ich właściwości. Jak bowiem wskazują wyniki badań, aż do 25% komórek pianek poliuretanowych zrolowanego materaca ulega degradacji. Jego przetrzymywanie w tej pozycji przez co najmniej kilka dni zwiększa ten odsetek nawet do 35%. To zaś skraca żywotność materaca o połowę, a dodatkowo może powodować, że po otwarciu nie wróci on do pierwotnego kształtu. Idealnie byłoby gdyby materac nie przyjeżdżał zrolowany, tylko składany na pół w dniu wysyłki.

Opinia eksperta

Zapytałem Mateusza Nesteroka, psychologa zdrowia i rehabilitacji współpracującego z Onsen Sleeping o techniki sprzedażowe w branży materaców, na które warto się wyczulić. Sprzedawcy materaców bardzo często korzystają w sprzedaży z reguły niedostępności. Wykorzystują oni fakt, że stworzenie wrażenia małej dostępności danego modelu materaca powoduje, iż racjonalny osąd konsumentów staje się zaburzony. Kojarzą oni automatycznie dany materac jako lepszy i wyjątkowy. Dokonują w konsekwencji zakupu z lęku przed utratą okazji, nie zaś przez rzeczywiste właściwości danego produktu.

Dodatkowo zauważa on, że powszechnie w sprzedaży materaców wykorzystywany jest efekt wabika, który polega na możliwości porównania pozornie mniej pożądanego materaca z rzekomo lepszym modelem materaca przez ich umieszczenie w bezpośrednim sąsiedztwie. W branży materacowej ściśle wiąże się on z regułą wzajemności i sympatii.

Notorycznie bowiem sprzedawcy materaców tworzą wrażenie podobieństwa do konsumentów, komplementują ich, a następnie oferują rabat na konkretny produkt, a niekiedy również gratis. Jednocześnie budują przyjacielską atmosferę wspieraną wywoływaniem określonych emocji. Naturalną ludzką reakcją jest chęć odwdzięczenia się za pozorną przysługę, co prowadzi często do nieudanego zakupu.

Psycholog radzi, aby unikać dysonansu podecyzyjnego przez kierowanie się przy zakupie myśleniem racjonalnym, bazującym na merytorycznej wiedzy w danym zakresie. Jednocześnie wiedza ta powinna pochodzić z możliwie obiektywnych źródeł, nie zaś od sprzedawców, których podstawowym zadaniem jest zwiększyć zysk pracodawcy. Ważne jest także, aby wiedzę tę rozpowszechniać i zwiększać świadomość konsumencką Polaków.

Najlepszy materac. Reasumując.

Tylko odpowiedniej budowy materac może zagwarantować optymalizację snu i wydajności, poprzez optymalny komfort i prozdrowotne właściwości. Najważniejsze z powyższych rad, na które należy zwrócić uwagę przy zakupie:

  • warstwowa budowa, która zapewnia idealną wentylację
  • podparcie ciała i wsparcie kręgosłupa na najwyższym poziomie
  • struktura, która pozwala na swobodną zmianę pozycji do spania
  • uniwersalna twardość
  • pokrowiec z tkaniny cechującej się wielokierunkową elastycznością, odprowadzający wilgoć i ciepło z wnętrza materaca
  • możliwość testowania w domu przez co najmniej 2 tygodnie z możliwością bezpłatnej rezygnacji

Mam nadzieję, że teraz uzbrojeni w nową wiedzę odnajdziecie odpowiedni materac, który spełni Wasze wysokie biohakerskie wymagania. Warto przy tej okazji pamiętać, że w branży materacowej wysoka cena nie zawsze wiąże się z wysoką jakością.

1 KOMENTARZ

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Mam na imię...